Placki ze śliwkami to u mnie taki domowy ratunek, kiedy chce się czegoś ciepłego, słodkiego i porządnego, ale bez stania pół dnia przy kuchni. Robię je najczęściej wtedy, gdy śliwki już proszą się o zużycie, a domownicy kręcą się po kuchni i zaglądają do miski. To przepis prosty, bez wydziwiania i bez składników, po które trzeba lecieć do trzeciego sklepu. Dobrze sprawdza się na podwieczorek, na śniadanie na słodko, a nawet na kolację, jeśli dzień był taki, że człowiekowi należy się coś przyjemnego.
Dlaczego warto zrobić placki ze śliwkami
Lubię ten przepis za to, że placki ze śliwkami wychodzą szybko i nie wymagają wielkiej filozofii. Ciasto miesza się w jednej misce, śliwki tylko kroję, pestki wyrzucam i już można smażyć. Nie trzeba wyrabiać, czekać godzinami ani pilnować piekarnika, jak przy cieście drożdżowym.
Drugia sprawa to smak. Śliwki po usmażeniu robią się miękkie, lekko kwaśne, a ciasto wokół nich przyjemnie się rumieni. Dzięki temu placki nie są mdłe i nie smakują jak sama mąka z cukrem, czego szczerze mówiąc nie znoszę. Dobre są i na ciepło, i po przestudzeniu, więc można zrobić większą porcję.
Jeśli ktoś szuka pomysłu na szybki deser ze śliwkami albo prosty przepis na placki z owocami z patelni, to tutaj wszystko się zgadza. To też dobry sposób, żeby wykorzystać dojrzałe śliwki, które już nie wyglądają jak z wystawy, ale w środku są jeszcze bardzo porządne.

Jak przygotować placki ze śliwkami
Najpierw szykuję sobie śliwki, bo wtedy potem wszystko idzie sprawnie. Najlepsze są owoce dojrzałe, ale jędrne, żeby nie puściły od razu całej wody do ciasta. Kroję je na mniejsze kawałki, zwykle na ćwiartki albo ósemki, zależnie od wielkości. Ciasto robię na kefirze, bo wtedy placki są miękkie i mają delikatny smak. Można użyć też maślanki, jeśli akurat stoi w lodówce i czeka na swój wielki dzień.
Ważne jest jedno: ciasta nie mieszam w nieskończoność. Wystarczy połączyć składniki do momentu, aż nie będzie suchej mąki. Zbyt długie mieszanie robi z placków gumę, a przecież nie o to chodzi. Smażę na średnim ogniu, bo zbyt mocny ogień przypala wierzch, a środek zostaje surowy.
Placki ze śliwkami – przepis
Składniki
- Na ciasto
- 250 g mąki pszennej
- 2 jajka
- 250 ml kefiru
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 2 łyżki roztopionego masła lub oleju
- Dodatkowo
- 300 g śliwek
- olej do smażenia
- cukier puder do posypania
- opcjonalnie cynamon do podania
Sposób przygotowania
- Umyj śliwki, osusz je dokładnie, przekrój na pół i wyjmij pestki. Pokrój owoce na ćwiartki albo mniejsze kawałki, jeśli śliwki są duże. Odstaw je na chwilę, ale nie zasypuj cukrem, żeby nie puściły soku przed czasem.
- Wbij jajka do dużej miski, wsyp cukier, cukier wanilinowy i szczyptę soli, a potem roztrzep wszystko rózgą przez około 1 minutę. Wlej kefir i roztopione, przestudzone masło, wymieszaj. Wsyp mąkę pszenną, sodę i proszek do pieczenia, po czym połącz składniki krótko i konkretnie, tylko do uzyskania gęstego, jednolitego ciasta. Dodaj pokrojone śliwki i delikatnie wmieszaj je łyżką, tak żeby rozłożyły się w masie, ale się nie rozpadły.
- Rozgrzej na patelni cienką warstwę oleju na średnim ogniu. Nakładaj porcje ciasta łyżką, formując niewielkie placki, bo większe trudniej dosmażyć w środku. Smaż każdą partię przez około 2–3 minuty z jednej strony, aż spód się porządnie zezłoci. Obróć placki i smaż kolejne 2 minuty z drugiej strony. Zmniejsz ogień, jeśli placki zbyt szybko ciemnieją. Odkładaj usmażone placki na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Podawaj jeszcze ciepłe, oprószone cukrem pudrem, a jeśli lubisz, dodaj odrobinę cynamonu.
Jak podać placki ze śliwkami
Najczęściej daję je po prostu z cukrem pudrem, bo śliwki same robią całą robotę i nie trzeba ich przesadnie poprawiać. Dobre są też z łyżką gęstej śmietany albo jogurtu naturalnego. Jeśli chcesz zrobić z tego większy podwieczorek, postaw obok kawę zbożową albo zwykłą herbatę i już jest bardzo przyzwoicie.
U mnie takie placki często lądują na stole obok innych domowych słodkości. Jak ktoś lubi podobne klimaty, to warto zajrzeć też na Racuchy drożdżowe bez nadziewania, bo są równie puszyste i sycące.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Ile smażyć placki ze śliwkami?
Najczęściej wystarczą 2–3 minuty z jednej strony i około 2 minuty z drugiej. Wszystko zależy od grubości placków i mocy palnika. Środek ma być ścięty, a wierzch złoty, nie spalony na kolor jesiennego liścia po tygodniu w piecu.
Dlaczego placki ze śliwkami wychodzą surowe w środku?
Zwykle winny jest za mocny ogień albo zbyt duże placki. Wierzch szybko się rumieni, a środek nie nadąża. Smaż mniejsze porcje i trzymaj średnią moc palnika.
Czy można zrobić ciasto wcześniej?
Można, ale najlepiej nie za wcześnie. Najlepsze placki wychodzą wtedy, gdy ciasto po wymieszaniu od razu trafia na patelnię. Jeśli musi postać, to nie dłużej niż 15–20 minut.
Jakie śliwki są najlepsze do placków?
Najlepiej sprawdzają się węgierki albo inne śliwki zwarte i dojrzałe. Bardzo miękkie owoce też się nadają, ale wtedy łatwiej rozmiękczają ciasto.
Czy placki ze śliwkami można odgrzać?
Tak, najlepiej na suchej patelni albo przez kilka minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. W mikrofalówce też się da, ale wtedy tracą trochę chrupkości, a szkoda.
Podsumowanie
Placki ze śliwkami to jeden z tych przepisów, do których wracam bez zastanowienia, bo są szybkie, proste i naprawdę smaczne. Nie trzeba tu wielkich umiejętności ani całej baterii sprzętów kuchennych. Wystarczy miska, patelnia i garść porządnych śliwek. Jeśli lubisz domowe smażone wypieki, to koniecznie zerknij też na Racuchy na maślance bez drożdży. U mnie taki przepis zostaje na stałe, bo dobrze mieć pod ręką coś, co wychodzi bez kombinowania.
Zobacz także
- Jagodzianki domowy przepis na miękkie bułeczki z jagodami i lukrem
- Kruche ciasto z truskawkami i bezą – domowe, maślane i porządnie owocowe
- Racuchy drożdżowe bez nadziewania