Faworki to jedno z tych ciast, które pojawiają się w domu same z siebie, kiedy przychodzi karnawał i człowiek ma ochotę na coś lekkiego, kruchego i porządnie posypanego cukrem pudrem. Tu nie ma żadnych nowinek ani udziwnień – są żółtka, śmietana, mąka i chwila pracy przy cieście, która później procentuje faworkami pełnymi pęcherzyków, cienkimi jak kartka papieru i naprawdę bardzo smacznymi.
Dlaczego te faworki zawsze wychodzą kruche
W tych faworkach nie chodzi tylko o składniki, ale o to, co zrobisz z ciastem. Śmietana sprawia, że jest delikatniejsze, żółtka nadają mu kruchości, a spirytus pilnuje, żeby nie piły tłuszczu. Najważniejsze jednak jest porządne napowietrzenie – uderzanie, wałkowanie, składanie i znowu uderzanie. To właśnie dzięki temu podczas smażenia pojawiają się charakterystyczne bąbelki, a faworki nie wychodzą twarde ani gumowe.

Domowe faworki na śmietanie – przepis
Składniki
- 200 g mąki pszennej typ 500 (około 1½ szklanki)
- 4 kopiaste łyżki śmietany 18%
- 3 żółtka jajek rozmiar L
- 1 łyżeczka cukru pudru
- 1 łyżka masła
- ½ łyżeczki soli
- 1 łyżka spirytusu
- około 0,5 litra oleju do smażenia
- cukier puder do posypania
Sposób przygotowania
- Zacznij od tego, żeby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową, bo zimne ciasto nigdy nie pracuje tak, jak powinno. Przesiej mąkę do miski, dodaj śmietanę, żółtka, sól, masło, spirytus i cukier puder, a potem wyrabiaj całość ręcznie albo robotem z hakiem, aż składniki się połączą i powstanie zwarte, dość twarde ciasto.
- Gdy ciasto się zbierze, przełóż je na stolnicę, delikatnie podsyp mąką i wyrabiaj jeszcze kilka minut, zagniatając i uderzając nim o blat. To nie jest zbędny etap – właśnie wtedy wtłaczasz do środka powietrze. Następnie weź wałek i uderz nim w ciasto, rozpłaszczając je, złóż na pół i znowu uderz. Powtórz to spokojnie około dziesięciu razy, aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne.
- Podziel ciasto na dwie części i każdą rozwałkuj bardzo cienko, mniej więcej jak na pierogi. Staraj się używać jak najmniej mąki, bo jej nadmiar sprawi, że faworki będą ciężkie. Rozwałkowane ciasto pokrój na prostokąty o wymiarach około 8 × 3 cm albo takie, jakie najbardziej lubisz. Na środku każdego kawałka zrób nacięcie i przełóż przez nie jeden koniec, formując klasyczny faworek.
- W rondelku lub na głębokiej patelni rozgrzej olej do około 180 stopni. Jeśli nie masz termometru, wrzuć mały kawałek ciasta – gdy po 3–4 sekundach zacznie się smażyć i wypłynie na wierzch, olej jest gotowy. Smaż faworki partiami, żeby się nie dotykały, po około dwóch minutach z każdej strony, aż nabiorą jasnozłotego koloru.
- Usmażone faworki wyjmuj na ręcznik papierowy, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. Gdy przestygną, posyp je obficie cukrem pudrem.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego faworki nie mają bąbelków?
Najczęściej dlatego, że ciasto było za krótko wyrabiane albo za słabo uderzane wałkiem. Napowietrzenie jest tu kluczowe.
Czy można pominąć spirytus?
Można, ale spirytus sprawia, że faworki chłoną mniej tłuszczu i są lżejsze. Jeśli go nie masz, możesz użyć octu albo wódki.
Dlaczego faworki wychodzą twarde?
Zbyt grube wałkowanie, za dużo mąki przy podsypywaniu albo zbyt niska temperatura oleju podczas smażenia.
Na jakim oleju smażyć faworki?
Najlepiej na oleju o neutralnym smaku, np. rzepakowym. Ważne, żeby był dobrze rozgrzany.
Na jaką okazję najlepiej pasują faworki
Faworki najlepiej smakują w karnawale, na Tłusty Czwartek albo po prostu do popołudniowej kawy, kiedy masz ochotę na coś słodkiego, ale lekkiego. To ciasto, które znika z talerza samo i zawsze wywołuje komentarze, że „dokładnie takie powinny być”.
Kilka słów na koniec
Domowe faworki na śmietanie są kruche jak trzeba tylko wtedy, gdy dasz im trochę czasu i uwagi. Nie warto się spieszyć przy wyrabianiu i wałkowaniu, bo to właśnie te momenty decydują o końcowym efekcie. Jak zrobisz je raz porządnie, ten przepis zostanie z Tobą na długo. Jeśli masz ochotę, zajrzyj też do innych karnawałowych wypieków – pączki, racuchy i chrust zawsze dobrze się uzupełniają na stole.